BLOGGER TEMPLATES AND TWITTER BACKGROUNDS »
Codziennie nowe fakty, komentarze, opinie i statystki ze świata polskiej piłki nożnej!

wtorek, 22 maja 2012

Sobiech - zmiennik numer jeden!


Jak dla mnie to nie Michał Kucharczyk ani tym bardziej Artur Sobiech lecz Paweł Brożek powinien znaleźć się w trójce odesłanych z 26 osobowej kadry. Zakładając oczywiście, że w tej trójce znajdzie się jakiś napastnik. Powiem szczerze, że w meczu z Łotwą, który niewątpliwie miał taką trójkę wyłonić, Sobiech był jednym z najlepszych zawodników. Czucie piłki i ogranie to elementy w piłce bardzo ważne i właśnie ich Arturowi brakuje jednak widać, że nie do końca zmarnował ten rok w Hannoverze. Przede wszystkim grał mądrze. Bardzo mi się podoba jego gra ciałem, a także wychodzenie na pozycję. Był dużo bardziej ruchliwy od Pawła Brożka. Mam nadzieje, że uda mu się na Euro pokazać z na tyle dobrej strony, że będzie w barwach H96 występował częściej bądź wywalczy dla siebie wypożyczenie. Tym meczem jednak udowodnił, że na chwilę obecną Franciszek Smuda nie popełnił błędu powołując go do szerokiej kadry...



fot:  sportfan.pl

poniedziałek, 21 maja 2012

(Nie)dopuszczalny brak awansu!

Czy Ryszard Tarasiewicz będzie miał na tyle dużo szczęścia żeby dopisać kolejny sukces w swoim CV? Szanse na to się od ostatniej kolejki nie zmieniły. Pogoń musi przynajmniej zremisować na wyjeździe z Arką pod warunkiem, że Piast pokona bydgoskiego Zawiszę. Sytuacja jest bardzo ciekawa ale kibicom w Szczecinie do śmiechu nie jest. Najpierw pożegnali Marcina Sasala i nie pozostało im nic innego jak wierzyć w jakość warsztatu Ryszarda Tarasiewicza. Skutek? Nie jest za dobry skoro w 9 meczach jego drużyna zdobyła raptem 14 punktów ale za to w ostatnich 4 meczach tych punktów uzyskał 9. Pokazuje to jak I liga się wyrównała. Przecież taki wynik nie upoważnia do walki o awans, a jednak mimo to Pogoń nie zaprzepaściła szansy na wejście do Ekstraklasy. Jest duże prawdopodobieństwo, że Portowcy przeskoczą piłkarzy Szatałowa. Zawisza na wyjeździe traci na wartości, a Piast jeszcze nie zapewnił sobie awansu. To zwiastuje świetne widowisko i jest dobra informacją dla piłkarzy Tarasiewicza. Gdyby Piast już miał awans w kieszeni to Zawisza miałby więcej motywacji i zarazem szans na zwycięstwo. Pogoń jednak nie ma łatwego zadania. Nie walcząca o nic Arka sprawia lepsze wrażenie niż gdy jeszcze była wymieniana w gronie pretendentów do awansu. Wbrew woli kibiców nie odpuścili meczu z Polonią Bytom co przyczyniło się do spadku Bytomian. Będzie arcyciekawie!


Nadzieja i ulubieniec kibiców Portowców - Radosław Janukiewicz

fot:   pogonszczecin.info 

środa, 16 maja 2012

Ujemne punkty dowodem na bezsilność!

Ile jeszcze będziemy rozgrzebywać przeszłość? Kary za korupcje sprzed prawie dziesięciu lat wywołują większą burzę niż to wszystko jest warte! Jakim prawem Zagłębie Lubin otrzyma ujemne punkty na starcie rozgrywek?! Ukarani zostaną niewinni chyba, że ktoś ma dowody na korupcje w meczach Zagłębia np. z ostatniego roku! Czy nie można zrobić amnezji dla klubów i rozliczać tylko osoby, na które są dowody?! Po co zaburzać w sporcie "samodzielność"? Między sądownictwem, a piłką nożną związek jest dość luźny, a jednak piłkarze chodzą po sądach domagając się np. zaległości finansowych. Dzięki temu rozwiązują kontrakty z klubem dotychczasowym i idą do nowego. I tu wracamy do "niby sportu". Błędne koło. Po co więc jeszcze ingerować w logistykę rozgrywek? Przecież to jest spory handicap dla Zagłębia biorąc pod uwagę, że tabela Ekstraklasy zazwyczaj jest bardzo spłaszczona! To samo tyczy się Bełchatowa. Kto dzisiaj pamięta, że Aleksander Ptak bronił kiedyś w GKS-ie? Wszyscy pamiętamy wicemistrzostwo! W jakich okolicznościach klub wszedł do ekstraklasy to już nie zaryło się tak kibicom w pamięć. I nagle okazuje się, że kupowali sędziów. Dobrze ale co innego jest rozliczanie konkretnych ludzi, a co innego działanie na szkodę klubu tak jak w tym przypadku. Nie dostało się jeszcze tak na prawdę ani Gargule (poza rozmową z władzami klubu) ani Matusiakowi (jego klub milczy) tylko dostało się PGE GKS-owi Bełchatów, który kiedyś zwał się Botem...Skandal!

niedziela, 13 maja 2012

Rudnev w HSV! Lech zadowolony z transakcji?

Po dwóch latach pobytu w Poznaniu Łotysz należący do mniejszości rosyjskiej na Łotwie robi kolejny krok w kierunku wielkiej kariery. Kolejnym przystankiem jest Hamburg. Dopiero 15 drużyna Bundesligi ale jednak uznana marka. Kierunek wydaje się słuszny ale na tym transferze włodarze Kolejorza raczej stracili niż zyskali. Wiadomo, że 3,5 mln euro na ulicy nie leży ale kwota mogła być dużo większa. Nie chodzi tu o wytransferowanie piłkarza na Wschód przed czym sam zainteresowany bronił się rękami i nogami. Wystarczyło poczekać na podbicie oferty np. przez Romę. 5 mln euro było do osiągnięcia. Wydaje się jednak, że Lech po raz kolejny na pierwszym miejscu postawił dobro piłkarza. Podobnie było w przypadku Roberta Lewandowskiego. Wówczas można było sprzedać go na Ukrainę albo do Rosji i zgarnąć nawet 7 mln euro. Jednak gdyby nie to, że Lech uszanował wolę piłkarza wedle, której miał on odejść za zachodnią granice, Lewandowski nie byłby dzisiaj najlepszym piłkarzem Bundesligi, a konkretnie wczoraj nie zmiótłby z powierzchni ziemi setek milionów euro biegających po murawie Stadionu Olimpijskiego w Berlinie w koszulkach Bayernu. Lech wówczas zarobił "tylko"4,5 mln euro. Tym razem ta kwota wynosi 2,8 mln euro! Wszystko przez klauzulę, która zakłada wypłacenie poprzedniemu klubowi Łotysza (węgierskiemu Zalaegerszegi) 20% kwoty transferu do kolejnego klubu. 11,2 mln zł za takiego piłkarza jak Rudnev? Trochę mało jak dla mnie. Ciekawe co z tymi pieniędzmi się stanie. Ile z tej kwoty zostanie przeznaczonych na transfery? Na pewno nie wszystko. Góra 4 mln zł.


fot:   nofootballnofun.blox.pl

sobota, 12 maja 2012

Widzew i Górnik bez licencji w pierwszym terminie!

Sprawa Zabrzan jest w miarę prosta. Chodzi o stadion, a konkretnie jego dokumentację. Są zarzuty wobec obiektu przy Roosevelta ale przecież Górnik złożył we wniosku licencyjnym dokumenty stadionu Ludowego w Sosnowcu. Kłopot w tym, że komisja domaga się min. ubezpieczenia stadionu (Górnik go nie ubezpieczył ponieważ nie wie czy będzie na nim grał!) oraz pozwolenia na organizację imprez masowych (nie może takiej otrzymać gdyż zgoda jest wydawana najwyżej miesiąc przed daną imprezą, a nie ma jeszcze terminarza na przyszły sezon!). Jednak 5 dni to wystarczająca ilość czasu na uzupełnienie wniosku. Po tych pięciu dniach, które kluby mają na złożenie apelacji rozpoczyna się siedmiodniowy okres weryfikacji, po którym następuje werdykt. Powinien on być dla Górnika pozytywny jednak nic już chyba nie uchroni ich od wyprowadzki z Zabrza. A szkoda!

Widzew natomiast ma dużo trudniej. Tutaj chodzi o zaległości wobec wierzycieli. Głównie piłkarzy ale także trenerów czy ZUS-u. Oczywiście przedstawienie dokumentów, które rozbijają zaległości na raty byłoby pomocne, bo przecież nikt nie oczekuje, że Widzew spłaci wszystko w pięć dni i wyśle rachunki. Spory krok został już uczyniony. Rozwiązano kontrakty z najwięcej zarabiającymi piłkarzami. Dzięki temu długi względem nich zostały anulowane za zgodą samych zainteresowanych. Chodzi min. o Dudu, Pankę, Ukaha czy Bruno Pinheiro.

Jest to jednak bardzo trudna sytuacja gdyż w razie nie otrzymania przez Widzew licencji ich miejsce powinien zająć ŁKS! To jest podstawa do wietrzenia podstępu. Co więcej złożony przez klub z Al. Unii Lubelskiej wniosek licencyjny jest podobno bardzo dobry. Zostanie jednak rozpatrzony na komisji gdy będą się ważyły losy licencji pierwszoligowców. Podobnie w przypadku Cracovii.

Górnik powinien licencję dostać po drugim posiedzeniu. Z Widzewem może być kłopot. Uważam jednak, że skoro są zawierane ugody z piłkarzami, to powinno się popatrzeć na Łodzian przychylnym okiem. Komisja wie i my wszyscy wiemy, że nie raz się już tak robiło...

środa, 9 maja 2012

Umarł mistrz, niech żyje mistrz!


Śląsk zlitował się nad resztą stawki i sięgnął po tytuł. Umarł mistrz. Legia. Namaszczona na lidera po 30 kolejce drużyna skonała na ostatniej prostej. Niestety skończyła się dla nich seria meczów bez zwycięstwa nieskutkująca spadkiem z fotela na czubie tabeli. Sezon dziwny ale zamiast go krytykować powiedzmy sobie, że był przełomowy. Po tytuł sięgnęła drużyna, która przegrała aż 8 razy, zdobyła jedynie 56 punktów i straciła aż 31 goli (najwięcej z pierwszej piątki). Jest za co krytykować Mimo wszystko jest też za co chwalić Wrocław. Było dobrze jesienią, fatalnie wiosną ale byli drużyną. Nie ma powodów żeby im nie wierzyć w to, że do końca wierzyli. W tym zespole są osobowości. Dzięki nim drużyna poradziła sobie z grą podczas gdy nad głowami latały im pesymistyczne wizje klubu. Odciąć się Śląsk (jako piłkarze) potrafił i mogliby dać lekcję Polonii Warszawa. Taka jest choćby różnica między pierwszym, a szóstym miejscem. Polonia się spaliła. Może nigdy nawet nie była drużyną? We Wrocławiu sukces odniosła grupa ludzi pamiętających awans do Ekstraklasy, a nawet lata niedoli w niższych ligach. To świetna sprawa. Jednak idąc tym tropem udział w tym sukcesie i to spory ma Ryszard Tarasiewicz, za którego to kadencji sprowadzono większość obecnej kadry. Pytanie pozostaje jedno. Ale nie dotyczy ono licencji gdyż nawet w wypadku nieprawidłowości nikt mistrza nie zdegraduje. Zwłaszcza zaraz po Euro.Pytanie brzmi: "Co z tą Ligą Mistrzów?". Problem już jest. Śląsk nie będzie rozstawiony w II rundzie kwalifikacji. Czyli nie będzie miał takiego komfortu jak na pewno miałby Lech, a może i Legia. Pieniądze? No przecież zastąpić ewentualnie Celebana, Kelemena czy Fojuta za darmo się nie da. Znaczy da się ale tą drogę już obraliśmy nie raz i kończyło się jak zawsze.Wszystko w rękach Solorza, który da się na mówić na wkład finansowy lub nie ale trzeba zrobić wszystko, by przy założeniu braku spektakularnych transferów utrzymać obecny skład. Jednak jeśli znowu się nie uda sforsować bram fazy grupowej, pretensje nie będą tak wielkie jak do Wisły w poprzednich latach. Mimo to chociaż na fazę grupową  Ligii Europy zapewne we Wrocławiu liczą i to bardzo.
Niech żyje Mistrz!


fot:   ekstraklasa.net

wtorek, 8 maja 2012

Polska Bundesliga - 34 kolejka


Dobrnęliśmy do końca sezonu 2011/2012. W ostatniej kolejce doszło do jednego rozstrzygnięcia. Na samym dole tabeli doszło do zamiany miejscami Koln i Herthy. Niestety oznacza to, że drużyna Sławomira Peszki bez możliwości gry w barażach opuszcza Bundesligę. Hertha zagra o być albo nie być z Fortuną Dusseldorf. Jeszcze kilka poza boiskowych informacji. Łukasz Piszczek znalazł się na celowniku Realu Madryt. Jednak poniżej 10 mln euro oferty mają być automatycznie odrzucane. Robert Lewandowski stał się w ostatnich miesiącach piłkarzem nie do kupienia. Nie dość, że został wybrany najlepszym zawodnikiem Bundesligi to jeszcze padła ze strony władz klubu jasna deklaracja: ROBERT NIE JEST NA SPRZEDAŻ!

Jakub Błaszczykowski - Borussia Dortmund
(grał do 81 min, strzelił dwa gole - Dortmund - Freiburg 4:0)


Robert Lewandowski - Borussia Dortmund
(grał cały mecz, strzelił dwa gole - Dortmund - Freiburg 4:0)

Łukasz Piszczek - Borussia Dortmund
(grał do 54 min, miał asystę - Dortmund - Freiburg 4:0)


Sebastian Boenisch - Werder Brema
(grał od 36 min. - Werder - Schalke 2:3)


Artur Sobiech - Hannover 96
(grał od 68 min. - Hannover - K'lautern 2:1)


Mateusz Klich - VFL Wolfsburg
(poza kadrą meczową - Stuttgart - Wolfsburg 3:2)


Ariel Borysiuk - 1.FC Kaiserslautern
(grał do 77 min -  Hannover - K'lautern 2:1)


Jakub Świerczok - 1. FC Kaiserslautern
(poza kadrą meczową  - Hannover - K'lautern 2:1)


Sławomir Peszko - 1.FC Koln
(grał cały mecz, żółta kartka  - Koln - Bayern 1:4)


Eugen Polanski - 1.FSV Mainz 05
(grał od 64 min. - Mainz - M'gladbach 0:3


Tomasz Zahorski - MSV 02 Duisburg
(poza kadrą meczową - 2:2 z Fortuną)


Markus Piossek - Karlsruher SC
(poza kadrą meczową - 2:1 z Eintrachtem Frankfurt)


Sebastian Tyrała - Greuther Furth
(poza kadrą meczową - 2:2 z Hansą - awans do Bundesligi)


Adam Matuszczyk - Fortuna Dusseldorf 1895 
(cały mecz na ławce -  2:1 z Duisburgiem - awans do baraży o Bundesligę)


Martin Kobylański - Energie Cottbus 
(poza kadrą meczową -  2:1 z Unionem)