BLOGGER TEMPLATES AND TWITTER BACKGROUNDS »
Codziennie nowe fakty, komentarze, opinie i statystki ze świata polskiej piłki nożnej!

sobota, 7 stycznia 2012

EKSTRAKLASA: Jedenastka jesieni!

Zapewne każdy ułożyłby ten schemat inaczej ale poniższe ustawienie ma swoje uzasadnienie W bramce umieszczając kogoś innego niż Dusana Kuciaka można by się bardzo narazić. Aż 10 razy Słowak zachowywał czyste konto. Gdy popisywał się paradami (nie często bo Legia miała tej jesieni wyśmienitą obronę) robił to w niesamowicie spektakularny sposób. Piłkę z siatki wyjmował jedynie 6 razy. W obronie można powiedzieć dwa zaskoczenia. Wiele osób uznało za najlepszego lewego obrońcę w lidze Jakuba Wawrzyniaka. Rzeczywiście gra bardzo dobrze ale czasami zbyt ofensywnie i przez to raz na czas (bardzo długi ale zawsze) zdarza mu się nie wrócić w porę. Tą pozycję zajął więc obrońca Widzewa -  Dudu Paraiba. Parę stoperów tworzą Hubert Wołąkiewicz z Lecha i Marcin Baszczyński z Polonii. Pierwszy w 100% wypełnił lukę po Bartoszu Bosackim i wiele dał innemu stoperowi Lecha - Marcinowi Kamińskiemu. Widać, że ta współpraca im służy, a byłemu obrońcy Lechii bardzo dobrze zrobił transfer do Kolejorza. Baszczyński to przykład zawodnika, który zawsze jest  w formie. Wielu się obawiało czy po powrocie do Polski "Baszczu" będzie przynajmniej tak samo dobry jak przed odejściem z Wisły. Odpowiedź jest prosta. Jest jeszcze lepszy! Steruje całą obroną stołecznej drużyny i w oczach Jacka Zielińskiego zdobył chyba w tej rundzie największe uznanie. O Piotrze Celebanie powiedziano już chyba wszystko. Nikogo innego na tej pozycji być nie mogło bo żaden prawy obrońca ligi nie zbiera takich żniw swojej ciężkiej pracy. Rafał Murawski to według wielu ekspertów piłkarz jesieni. Bardzo wysoko oceniany. Na jego postawę wpłynęła zmiana, która dotyczy jego zadań na boisku. Ma  ich teraz więcej w defensywie co sprawiło, że rządzi i dzieli tyłami Lecha. W Reprezentacji jest podobnie. Tomasz Jodłowiec znalazł się w jedenastce jesieni za to jak wykorzystał szansę od trenera Zielińskiego. Z obrony powędrował na środek pomocy i tam pokazał swoje dotychczas nieznane walory. Brawo za jego pracę. Na lewym skrzydle rywalizowali Ivica Iliev i Waldemar Sobota. Doświadczenie przeważyło na korzyść Serba bo technicznie są na jednakowo wysokim poziomie. Prawe skrzydło bezkonkurencyjnie należy do Macieja Rybusa. Zyskał trochę obycia i już widać rezultaty. Dla niego nie ma zmarnowanych piłek. Teraz także myśli co grać, ma zdecydowanie mniej strat i nauczył się podawać gdyż kiedyś próbował więcej robić sam. Efekty? 8 asyst. Miroslav Radovic to jeden z największych wygranych. Przesunięcie go ze skrzydła do środka pola było dobrym posunięciem. Paradoksalnie pomogło mu to w grze  ... na skrzydle. Ma lepszy przegląd pola niż chociażby jeszcze rok temu. Nie mówiąc już o współpracy z L:juboją. Rudniew? A kto inny mógł zostać wystawiony na szpicy? Dużo goli, wysokie oceny ale czasem się zatnie po to, żeby się odblokować w jeszcze efektowniejszy sposób. Będzie transfer, najpewniej latem. Jak ktoś da 8-9 mln euro to nie ma się czemu dziwić. Trenerem jesieni został Jacek Zieliński. Konkurować może z nim rywal z za miedzy czyli Maciej Skorża ale na korzyść byłego trenera min. Groclinu czy Lecha przeważyła presja pod jaką pracuję. To on ma stery. Jak widać lepiej  żeby ich nie puszczał...




piątek, 6 stycznia 2012

EKSTRAKLASA: Kto przyszłym beniaminkiem?


Kończąc podsumowanie jesieni w Ekstraklasie sezonu 2010/2011 warto się przyjrzeć przyszłym beniaminkom. Rozgrywki I ligi są w tym roku bardzo ciekawe. Między innymi dzięki podnoszącej się frekwencji. Nowe stadiony przyciągają publiczność, a takimi dysponują aż cztery kluby zaplecza Ekstraklasy: Arka Gdynia, Zawisza Bydgoszcz, Warta Poznań oraz Piast Gliwice. Nie tylko jednak stadion jest ważny ale przede wszystkim wyniki sportowe i te na miarę awansu ma bez wątpienia Pogoń Szczecin. Podopieczni Marcina Sasala pewnie zmierzają do Ekstraklasy. Wygrali 12 z 20 spotkań. Zdobyli 41 punktów strzelając 38 goli, tracąc zaledwie 16. To główny faworyt. Kłopot zaczyna się przy obsadzie drugiego miejsca premiowanego awansem do elity. Lista jest długa. Termalica Bruk-Bet Nieciecza oraz Zawisza Bydgoszcz to rewelacje rozgrywek. Odpowiednio drugie i trzecie miejsce po jesieni to wysokie lokaty jak na najmniejszą miejscowość Ekstraklasy i I ligi oraz beniaminka z Kujawsko-Pomorskiego. Wydaje się jednak, że ani jedna ani druga drużyna nie awansuje. Zawiszy mogą przeszkodzić kłopoty korupcyjne trenera Janusza Kubota oraz zbyt duże uzależnienie swojej gry od wypożyczonego z  Zagłębia Lubin Adriana Błąda. Termalica zmierzała do I ligi jak burza jednak drużynę na miarę awansu buduję się latami. Między pierwszą, a drugą ligą przeskok jest nie wielki. Między pierwszą ligą, a Ekstraklasą – gigantyczny! Przypomnijmy ile lat Podbeskidzie budowało drużynę na awans mimo, że oczekiwania były z roku na rok większe. W I lidze Bielszczanie występowali od sezonu 2002/2003. O Ekstraklasie mówiło się od 2006 roku gdy drużyna pokonała w barażach o utrzymanie Pelikan Łowicz (1:1 i 5:2). Na Ekstraklasę pracowano więc ponad 4 lata. Małe są szanse na kolejny w historii awans piłkarzy Dusana Radolskiego. Zapewne w gronie faworytów przed sezonem wielu kibiców widziało GKS Katowice. Nic bardziej mylnego. Walka o utrzymanie to prognoza dla Katowiczan na wiosnę. O Polonii Bytom można powiedzieć jeszcze mniej dobrego. Honoru Śląska w I lidze broni Piast Gliwice, który właśnie otworzył nowy stadion na miarę Ekstraklasy. Jesienią wygrali połowę spotkań. Do tego 5 remisów i 5 porażek ale najeży zwrócić uwagę na fakt rozgrywania przez piłkarzy Marcina Brosza aż 15 meczów na wyjeździe! Co za tym idzie poza Gliwice wiosną „Piastunki” wyjadą raptem dwa razy! Jeśli będą się nadal tak dobrze spisywać w meczach u siebie (7 punktów w 3 meczach) to mogą zyskać w krótkim czasie dużą przewagę nad rywalami, a nawet próbować gonić Pogoń Szczecin. Nie zapominajmy także o Arce Gdynia, która w drugiej części jesieni zaczęła grać naprawdę dobrze. Początkowo wiele kłopotów z taktyką i zgraniem miała drużyna Petra Nemca. Nie pomógł także konflikt kibiców z zarządem, który może się wiosną objawić ponownie, tym razem pustymi trybunami. Gra jednak nie była zła i wydaje się, że ligę „Arkowcy” skończą wyżej niż na 8 miejscu. 

czwartek, 5 stycznia 2012

EKSTRAKLASA: 1. Śląsk Wrocław


Tego chyba nikt się nie spodziewał. Dobra postawa w pucharach to miła niespodzianka ale, że tak szybko przełoży się to na ligę to już sensacja. Myślę, że bardzo napędził Wrocławian dwumecz z Dundee United. Pokonanie tego rywala poprawiło wizerunek klubu. Na dodatek rozsądne transfery i dowody na to, że w klubie nie jest już tak biednie. Mistrzostwo jesieni Śląsk zawdzięcza szerokiej kadrze. Jeśli po meczu z Lokomotiwem Sofia drużyna Lenczyka mierzy się w lidze z ŁKS-em i gra w składzie zmienionym o ośmiu zawodników i wygrywa 4:0 to chyba o czymś świadczy. Także maglowany w mediach brak powołań do kadry. Przerwy na reprezentacje były dla piłkarzy Śląska przerwą na … Śląska bo pracowali bardzo ciężko. Powinno być w sumie jeszcze lepiej bo gdy wygrywa się z Lechem czy Legią to niezrozumiałe jest uleganie Widzewowi czy Koronie. Pomijając kompromitacje w Bełchatowie (0:3) to „Ślązacy” prezentowali jednak równą formę przez całą jesień. W następnej edycji europejskich pucharów mogą zwojować znacznie więcej.  Należy jednak pamiętać, że o tytuł, mistrzom jesieni jest niesłychanie ciężko. Zwłaszcza, że inni faworyci, którzy przespali jesień teraz się budzą (podobnie jak Wisła w zeszłym roku). Z Legią będzie niesłychanie trudno. Z Polonią wątpliwe by udało się znów wygrać 4:0, a z Wisłą i z Lechem (z Polonią z resztą też) Wrocławianie zagrają na wyjeździe.

WYRÓŻNIENIA:
+ Waldemar Sobota
W Górniku powiedziano mu, że kontraktu nie dostanie, bo jest „wątłej postury.” Teraz jego sylwetka mimo, że wcale nie „wątła” pomaga mu w dryblowaniu i to jakim dryblowaniu. Jego spektakularne rajdy dają drużynie wiele. Poza sprokurowanym jednym rzutem karnym (z Wisłą) to wyróżniał się tylko pozytywnie. Skromny, ambitny i wie czego chce. Niestety w polskiej lidze nie ma zwyczaju kupowania zawodników z dobrego klubu. Tacy wyjeżdżają od razu za granice, a szkoda bo chętnie zobaczylibyśmy tego piłkarza w Wiśle czy Lechu.

fot:   slaskworclaw.pl

- Mateusz Cetnarski
Od kilku miesięcy, a nawet roku nie wiadomo czy to nie zbieżność nazwisk bo ten Cetnarski ze Śląska z tym z Bełchatowa nie mają nic wspólnego. Takie nadzieje wiązał z nim Orest Lenczyk. Przecież to właśnie nestor polskiej myśli szkoleniowej odkrył go w Bełchatowie gdy zdobywał z tym klubem wicemistrzostwo. Z nim jest trochę jak z Dawidem Nowakiem. Za długo zwlekał z transferem. Tylko trzy mecze w jedenastce. Ani gola ani asysty.

fot:   slaskworclaw.pl


WIOSNA:
Mistrzostwo osiągalne ale będzie trudno. W tej sytuacji lepiej atakować i wywierać presję na lidera niż bronić pierwszego miejsca. Powiedzmy sobie szczerze. Jeśli Śląsk zostanie mistrzem to będzie niespodzianka. Jest jeszcze jeden czynnik nie ułatwiający Wrocławianom życia. Mianowicie to, że inne drużyny, które o ten tytuł zawalczą czyli Wisła i Legia zagrają przed startem rundy wiosennej dwa mecze. Jeden o Superpuchar (między sobą), a drugi w Lidze Europy odpowiednio ze Standardem Liege i Sportingiem Lizbona. Wejście w cykl meczowy będzie więc dla nich ułatwiony. Nawet jeśli nasze drużyny by odpadły (nie daj Boże!). W Pucharze Polski sprawdzą Arkę Gdynia w ¼ finału i po tym meczu będziemy wiedzieć czy na Puchar Polski są szanse.

STADION:
Pojemność:  43 308
Frekwencja: 24 102
Zapełnienie: 93,11%

Stadion Miejski we Wrocławiu (43 308)
fot:  opendoor.pl

środa, 4 stycznia 2012

EKSTRAKLASA: 2. Legia Warszawa


Legia rozegrała tej jesieni 29 meczów. O dwa mniej niż Wisła. Bilans jest dobry. Podopieczni Macieja Skorży wygrali 17 razy, 5 razy zremisowali i ponieśli 7 porażek. W tym aż 5 w lidze i zapewne klęsce w Kielcach czy kompromitacji u siebie z Podbeskidziem można było zapobiec. Runda na plus. Duży plus bo Legia walczy na trzech frontach. Przez 1/16 i 1/8 Pucharu Polski „Legioniści” przeszli jak burza wyrzucając za burtę Rozwój II Katowice (4:1) i Widzew Łódź (3:0). Oprócz tego wielki sukces w Europie czyli awans do fazy grupowej Ligii Europy, a następnie zapewnienie sobie udziału w fazie pucharowej tych elitarnych rozgrywek. To drużynowo. Indywidualnie jest jeszcze lepiej. Drugie narodziny Radovicia, zwyżka formy Rybusa czy Komorowskiego, pewna postawa doświadczonych: Żewłakowa, Ljuboji i Kuciaka, a także równa dyspozycja Jakuba Wawrzyniaka, który ciężko harował także w Reprezentacji. Od 11 kolejki Legia zajmuje 2 miejsce. Tuż za Śląskiem i traci do lidera jedynie 4 punkty. Więcej goli strzelił tylko zespół Lenczyka (31), tyle samo Lech (29). Mniej nie stracił nikt (10). Ciekawostką jest konsekwencja zmiany na prawej obronie dokonanej przez Skorżę latem. Zamiana Rzeźniczaka na Jędrzejczyka spowodowała, że Legia nie straciła gola po akcji przeciwnika prawą stroną boiska! Ponadto należy wspomnieć o sukcesie marketingowym. Legia sprzedała nazwę stadionu (obecnie Pepsi Arena), zawarła korzystną umowę sponsorską z firmą ActiveJet (z koszulek zniknęło słynne„n”), a także zarobiła kilka milionów na grze w pucharach, ułatwiając sobie zadanie w przyszłym sezonie dzięki zdobytym punktom i rozstawieniom. Napastnik. To jedyne czego trzeba Legii!

WYRÓŻNIENIA:
+ Jakub Wawrzyniak
Zagrał 16 razy w podstawowym składzie tej jesieni. Jak na lewego obrońcę to bilans ma świetny. Strzelił bramkę ( PGE GKS Bełchatów) i zaliczył aż 3 asysty. Alternatywa dla Franciszka Smudy bo pod nieobecność Sebastiana Boenischa spisywał się w kadrze rewelacyjnie. Wiele zdrowia na boisku zostawił. Kibicom podoba się, że jest tak oddany i prawdopodobnie do dziś nie rozumieją dlaczego ten piłkarz był bliski przejścia do Wisły!

fot:   futbolnews.pl

- Moshe Ohayon
Drugi Melikson? Niestety…nie podważa nikt umiejętności technicznych tego piłkarza lecz bez odpowiedniej aklimatyzacji nie sposób dobrze reprezentować barwy klubu ligi zagranicznej bo bądź co bądź między Izraelem, a Polską jest spora różnica. Lepszy niż Alejandro Ariel Cabral, na którego wszyscy narzekali ale to dalej nie to. Poszukiwania rozgrywającego trwają nadal ale ta runda pokazała, że Legia bardziej potrzebuje napastnika niż rozgrywającego, a ponadto już niebawem może się okazać, że problem rozwiąże się sam bo do podstawowego składu na stałe dobija Rafał Wolski.

fot:  forum.pesleague.pl

WIOSNA:
Mistrzostwo w zasięgu … 4 punktów. Wydaje się, że to Legia jako pierwsza powinna podjąć korespondencyjny pojedynek ze Śląskiem o „majstra”. Nie przekreślając szans Wisły, Polonii czy Lecha oczywiście ale Legioniści mają wydaje się najsilniejszą kadrę w lidze i jak nie oni to kto miałby utrudnić jak dotąd usłaną różami drogę Wrocławian do mistrzostwa? W Lidze Europy Legia będzie mieć trudniej niż Wisła pod względem sportowym lecz marketingowo prościej bo nie dość, że na Legię przychodzi bardzo dużo fanów to jeszcze w miarę atrakcyjny rywal z Portugalii powinien dobić kompletu na Pepsi Arenie. Puchar Polski? Takiego grzechu jak uznanie wyższości Gryfa Wejherowo popełnić nie przystoi!

STADION:
Pojemność:  31 103
Frekwencja: 19 383
Zapełnienie: 62%

Pepsi Arena (31 103 miejsca)
fot:  sport.gadu-gadu.pl

wtorek, 3 stycznia 2012

EKSTRAKLASA: 3.Polonia Warszawa


Bardzo udana runda Polonii. Zawdzięczają to przede wszystkim tym,  że wreszcie przy ul. Konwiktorskiej zapanował względny spokój. Prawdopodobnie gdyby ktoś grał tak nieskutecznie jak Daniel Sikorski jeszcze rok temu, to po jednej rundzie byłby co najwyżej w „Klubie Kokosa”. Tym razem jednak można powiedzieć, że jest osoba, która nie dopuszcza do tego, by aspekt sportowy był mniej ważny od biznesowego. Chodzi oczywiście o Jacka Zielińskiego. Co więcej. Od czasu utworzenia stanowiska dla Włodzimierza Lubańskiego jest coraz lepiej i nie sprawdziły się przewidywania mediów. Wbrew prognozom Lubański nie wkracza w kompetencje pierwszego szkoleniowca. Wręcz współpracuje z byłym trenerem mi. Groclinu i Lecha. Jeśli chodzi o negatywne aspekty tej jesieni dla Polonii to chyba jedynie fakt, że zbyt dużo zależy od Brazylijczyka Bruno Coutinho jest problematyczny. Nie wiadomo czemu bo owszem strzelił 4 gole ale nie miał ani jednej asysty. Na szczęście obudził się w porę Edgar Cani (8 goli/1 asysta). Polonia ma szanse na puchary. I to spore. Wszystko dzięki brakom spekulacji na temat zmiany trenera czy gdybań ile i na kogo wyda prezes Wojciechowski. Oby tak dalej.

WYRÓŻNIENIA:
+ Marcin Baszczyński
To obok Michała Żewłakowa jeden z największych wygranych ubiegłego lata w polskiej piłce. Nikt chyba nie pokazał takich umiejętności i doświadczenia po powrocie z zagranicy. Na ogół piłkarze powracający do polskiej ligi mają duży kłopot, żeby potwierdzić klasę.  Matusiak, Ślusarski, Sikora.. Wiemy o co chodzi. Pamiętamy mecz z Wisłą w Krakowie wygrany 1:0 przez „Czarne Koszule”. W tym spotkaniu widać było perfekcyjne ustawienie linii obrony właśnie dzięki komendom Baszczyńskiego. Poza tym 3 żółte kartki. Wzór!

fot:  90minut.pl

- Sebastian Przyrowski
Nie  męczmy już  Daniela Sikorskiego. Trener Zieliński upiera się, że potrzeba czasu więc również dajmy chłopakowi  szanse. Przyrowski natomiast miał chwilę załamania wiosną, gdy doznał urazu i jego miejsce zajął Michał Gliwa. Wówczas trenerem był jeszcze Paweł Janas. Gdy tylko jednak Przyrowski wrócił do zdrowia, wygryzł z powrotem Gliwę ze składu. Wydawało się, że to właśnie 9-krotny reprezentant kraju ma niepodważalną pozycję w bramce Polonii. Nic bardziej mylnego. Porażka we Wrocławiu 0:4 sprawiła, że Przyrowskiego do końca rundy zastąpił właśnie Gliwa, który swoją grą zapracował na powołanie na spotkanie polskich ligowców z Bośnią i Hercegowiną U 23.

fot:   123people.pl

WIOSNA:
Jak nie teraz to kiedy? Jeśli stołeczna drużyna nie zagwarantuje sobie udziału w europejskich pucharach w przyszłym sezonie to znaczy, że chyba nigdy w nich grać nie będzie! O lepszą pozycję ciężko marzyć biorąc pod uwagę świetną Legię i rewelacyjnie grający Śląsk. Jedyny grzech, który Poloniści będą musieli odpokutować to odpadnięcie z Pucharu Polski kosztem Arki Gdynia. Wisła, Lech, Śląsk i Legia mają szanse dostać się do Ligii Europy tylnymi drzwiami. Polonia już nie. Wszystkie siły rzucą na ligę i zobaczymy co z tego wyjdzie.

STADION:
Pojemność:  7 150
Frekwencja: 3 767
Zapełnienie: 52,68%

Stadion im. gen. Kazimierza Sosnkowskiego 
fot:  wiadomości.gazeta.pl

poniedziałek, 2 stycznia 2012

EKSTRAKLASA: 4. Ruch Chorzów


Tego nikt się nie spodziewał. Niesamowita postawa Niebieskich w rundzie jesiennej i dwóch kolejkach wiosennej serii spotkań sprawiła, że zaczęły się uzasadnione obawy jak taki klub jak Ruch poradzi sobie finansowo w razie awansu do Ligii Europy. Ruch przegrał 6 spotkań ale były to mecze, w których nikt nie spodziewał się zwycięstwa Chorzowian bo przeciwnikami była czołówka ligi. Wisła, Legia, Lech, Śląsk i Polonia oraz… Lechia i tej ostatniej porażki można naprawdę żałować bo mecz na PGE Arenie nie powinien się zakończyć klęską. Gdyby tylko lepszą dyspozycję dnia miał Arkadiusz Piech…Wyrównany skład to było lekarstwo na brak gwiazd. Umiejętne żonglowanie napastnikami. Abbott, Jankowski i Piech grali po tyle samo (mniej więcej bo Abbott zagrał we wszystkich meczach, a pozostali dwaj opuścili jeden mecz). Kłopoty mogą się zacząć wiosną. Z trudem zatrzymano Peskovicia, a latem ktoś z duetu Piech – Jankowski odejdzie na pewno. Jankowskiego chce Legia, Piecha Wisła (będzie to cel numer jeden w przypadku nie wykupienia Dudu Bitona). Ponadto Ruch był jedną z najmniej kompromisowych drużyn. Zremisował dwa razy (Korona, GKS). Tyle samo co Polonia, jeden remis ma Śląsk Wrocław. Ważnym dla kibiców Niebieskich było także pokonanie lokalnego rywala – Górnika w Wielkich Derbach Śląska. Jeszcze jeden bardzo emocjonujący epizod czeka kibiców nadchodzącej wiosny. Nie chodzi jednak o zmagania boiskowe lecz o przedłużenie kontraktu z trenerem Waldemarem Fornalikiem, któremu umowa kończy się w czerwcu. Trudności tych negocjacji nie polegają na wynagrodzeniu czy premiach tylko na zapewnieniu, że Ruch się nie wyprzeda. Fornalik ma dość pracowania w biedzie i wyrywania mu trzonów z drużyny. Dzięki niemu Ruch pozbierał się po odejściu Sobiecha, Niedzielana czy Sadloka ale wymaga to wielkiej pracy i szczęścia. Wątpliwe aby Fornalikowi chciało się budować w przyszłym sezonie drużynę od nowa.

WYRÓŻNIENIA:
+ Waldemar Fornalik
Ruch to najbardziej zespołowa maszyna w Ekstraklasie. Nie wyróżniając całej drużyny nie można wyróżnić jednego piłkarza więc wyróżnionym został cudotwórca – trener Waldemar Fornalik. Nie było mu dane dłużej popracować w Polonii i Widzewie. Wyniki nie były złe ale presja większa i czas na osiągnięcie sukcesów krótszy. W Chorzowie pracuje już 32 miesiące. Kibice go kochają! Jeśli trener kontraktu nie przedłuży to kibice będą mieć do klubowych władz wielki żal.


fot:  niebiescy.pl


- Andrej Komac
Słoweniec miał być rozgrywającym na lata. Uczestnik ostatniego mundialu jednak zawiódł niesłychanie i nawet z jego stałych fragmentów gry pożytku nie było. Zagrał tylko w 1 meczu i zarobił żółtą kartkę. Wielkie nadzieje i wielkie rozczarowanie. Ciekawe jak potoczą się jogo dalsze losy. Techniczne umiejętności ma lecz nie pokazał ich w Chorzowie. Dla Ruchu już nie zagra.

fot:   ruchchorzow.com.pl




WIOSNA:
Wszystko zależy od ubytków kadrowych. Miejmy nadzieję, że nikt zimą ul. Cichej nie opuści. Miejsce w pierwszej piątce jest możliwe ale trzeba być niesłychanie zdyscyplinowanym. Przede wszystkim mecze u siebie są receptą na powtórzenie wyniku z jesieni. Poza tym należy już myśleć o transferach letnich gdyż tacy piłkarze jak Piech i Jankowski dłużej niż do lata w niebieskiej koszulkach nie pograją. Chyba prze przejdą do Chelsea albo Evertonu…

STADION:
Pojemność:  10 000
Frekwencja: 4 964
Zapełnienie: 49,64%

Stadion przy ul. Cichej 6 (10 000)
fot:  bazastadionow.pl

niedziela, 1 stycznia 2012

EKSTRAKLASA: 5. Lech Poznań


Oczekiwania były duże. Najlepiej mistrzostwo jesieni, frekwencja na poziomie 25-30 tysięcy oraz zatrzymanie zimą gwiazd. Zamiast fotela lidera przez zimę Kolejarz ma 5 miejsce (9 punktów straty do Śląska), frekwencja niespełna 13,5 tysiąca (dane poniżej) i jak na razie odejście Rudniewa czy Murawskiego to jedynie spekulacje. Czy podobnie będzie w styczniu? Nie koniecznie ponieważ, Lech z trudem dopiął budżet na przyszły rok. Z 45 milionów na rok 2012 aż 5 to pożyczka. Lech potrzebuje pieniędzy za Rudniewa i europejskich pucharów za rok. Ta runda stała pod znakiem świetnych meczów łotewskiego napastnika (z GKS-em, Jagiellonią czy Zagłębiem) i te, w których nawet on nie pomógł (z Górnikiem, Polonią, Widzewem). Znakomity początek i fotel lidera rozgrywek po 5 kolejce były dobrym syndromem lecz nie udało się tej pozycji utrzymać przegrywając 5 spotkań. Porażki z Wisłą, Polonią czy Śląskiem są poniekąd uzasadnione bo to czołówka ale bezsensowna porażka z Górnikiem i żenująca klęska u siebie z Widzewem to rzeczy, których kibice Jose Marii Bakero nie wybaczą zbyt prędko. Zła atmosfera się wytworzyła w Poznaniu. Szkoda, że arena mistrzostw Europy świeci pustkami. Protesty, białe chusteczki. To nie wzięło się z nikąd. Przede wszystkim postawa Lechitów może wiele naprawić. Awans do pucharów czy zdobycie na przykład Pucharu Polski może tę atmosferę poprawić.

WYRÓŻNIENIA:
+ Marcin Kamiński
Jeżeli ktoś wygryza ze składu Manuela Arbolede to musi coś być na rzeczy. Zafascynowany tym stoperem jest selekcjoner Franciszek Smuda bez wątpienia zacznie stawiać na tego piłkarza po Euro oczywiście jeśli wyjdziemy z grupy i „Franz” zostanie na stanowisku. 191 cm wzrostu to pierwszy atut partnera Huberta Wołąkiewicza na środku obrony. Bardzo wiele się nauczył od byłego gracza Lechii Gdańsk. Ciąg na bramkę jest także i widać, że warto korzystać z jego ofensywnych walorów w polu karnym przeciwnika choćby przy stałych fragmentach. Jeśli wszystko będzie szło w tym kierunku co teraz to mamy nowego Michała Żewłakowa.

fot:  lechkolejarzpoznan.futbolowo.pl


- Jakub Wilk
Wszyscy wiemy co ten lewoskrzydłowy potrafi. Jednak w tym sezonie jest cieniem samego siebie. W podstawowym składzie wybiegł jedynie 7 razy. Asysty nie zaliczył, gola nie strzelił. Wiosna będzie decydująca. Znając jego charakter nie będzie chciał obserwować poczynań kolegów z perspektywy ławki rezerwowych. Być może odejdzie latem. 

fot:   sport.onet.pl




WIOSNA:
Podobnie jak w przypadku Wisły trzeba powiedzieć sobie szczerze. Puchar Polski to najkrótsza droga do europy. Nie mogą odpuścić dwumeczu z Białą Gwiazdą. W lidze mają atuty, które pozwolą im zająć miejsce w pierwszej trójce ale do tego trzeba spełnić jeden warunek. Ten sam, który musi spełnić każdy pretendent do mistrzostwa czyli ogrywać ligowych średniaków. 7 z 13 meczów rozgrywanych wiosną Lech zagra u siebie. Te mecze trzeba wygrać. Najtrudniej będzie ograć Śląsk i Polonię ale gdzie to łatwiej zrobić niż przy ul. Bułgarskiej? Ponadto Cracovia, Lechia, Górnik, Podbeskidzie czy GKS to raczej drużyny od Kolejorza słabsze. Trzeba też pamiętać o kontraktach. Po sezonie umowy Henriqueza, Kikuta, Wojtkowiaka, Injaca, Stilicia czy Ślusarskiego wygasają!

STADION:
Pojemność:  43 269
Frekwencja: 13 098
Zapełnienie: 43,57%

Stadion Miejski w Poznaniu
fot:  forum.igol.pl