BLOGGER TEMPLATES AND TWITTER BACKGROUNDS »
Codziennie nowe fakty, komentarze, opinie i statystki ze świata polskiej piłki nożnej!

piątek, 7 września 2012

Z Górnikiem i Polonią bez Daniela Ljuboji!

Kolejny uraz przywodziciela wyeliminował na co najmniej trzy tygodnie z gry Daniela Ljuboję. Jan Urban będzie musiał przesunąć na środek Radovicia, bo wątpliwe by zaryzykował od pierwszej minuty Paragwajczyka Salinasa. To wielka strata dla Legii ale także szansa. Szansa pokazania mediom i kibicom, że  drużyna nie jest uzależniona od jednego zawodnika - własnie Ljuboji. Takie głosy pojawiły się gdyż niemal każda bramka, która nie była strzelona przez Ljuboję zdobyta została po akcji w, której miał on spory udział. Teraz Legia odnosząc dwa zwycięstwa pokaże swoją siłę jako drużyna. Jest faworytem i historycznego szlagieru w Zabrzu i derbów stolicy jednak rywale są bardzo trudni. Jeden i drugi zespół jest na fali. Zapewne Urban wolałby zagrać bez Ljuboji przeciwko dziurawej obronie Wisły niż kruszyć monolit Górnika.

Jeśli Legia pokona Górnika i Polonię będzie miała komplet punktów po pięciu seriach spotkań. Od trzech lat nie było tak mocnego lidera.

Jeszcze jedno. Daniel Ljuboja stracił prawo jazdy za prowadzenie pod wpływem alkoholu. Miał 0,4 promila.
Weźmy jednak pod uwagę, że we Francji mógłby prowadzić gdyż tam dopuszczalna zawartość alkoholu wynosi 0,5 promila. W Polsce 0,2 i dlatego się nadział. Nie ma więc co szykanować zawodnika, bo przecież  nie był pijany tylko wypił piwo z okazji zwycięstwa i własnych 34-tych urodzin.


fot:   ekstraklasa.net




czwartek, 6 września 2012

Zieliński za Fornalika! Dynastia przerwana!

Jacek Zieliński zastąpił na stanowisku szkoleniowca Ruchu Chorzów Tomasza Fornalika. Eksperyment z "dynastią" nie wypalił i brat obecnego selekcjonera został zastąpiony byłym trenerem min. Piasta, Lecha czy Polonii. Na Tomaszu Fornaliku zaczęto wieszać psy. Kibice dalecy byli od stwierdzenia, że "TOMEK TEŻ KING". Tomek nie king. Tak przynajmniej uznali działacze z Cichej (3 zwycięstwa, 5 porażek) ale warto się zastanowić czy z Waldemarem Fornalikiem na ławce Ruch byłby w dużo lepszym położeniu. Moim zdaniem nie ponieważ Tomasz kontynuował dzieło brata, a nie stworzył autorski projekt, który okazał się błędny. Być może chodzi o to, że drużyna  mówiąc brzydko -"wypaliła się".Ani Piech ani Jankowski nie są już powiewem świeżości gdyż drugi sezon grają razem i Piech dostawał powołania do kadry, jego wartość rośnie, a Jankowski zderzył się z falą krytyki ponieważ ostatnio gra zwyczajnie słabiutko. Zieńczuk biega coraz wolniej, co nie zmienia faktu, że ze stojącej piłki centruje kapitalnie jednak gdy nie ma takiej okazji jest niewidoczny. No i coś o defensywie. Jedynym pewnym w miarę punktem jest Peskovic. Obrona natomiast gra w kratkę. Dobry Djokic, słaby Sadlok, dobry Stawarczyk, słaby Kikut, średni Lewczuk. I jak z tego zrobić monolit? Może coś się ruszy gdy na boisko wrócą Gabor Straka i Mindaugas Panka. Rewolucji jednak nie będzie - zapowiedział Jacek Zieliński. Słusznie, bo ma tylko 8 dni do meczu z Koroną.

PS: Jak się okazało Ruch wraca na Cichą! Za jaką cenę?



fot:   ekstraklasa.net


fot:   ekstraklasa. net

środa, 5 września 2012

KADRA: Skandal goni skandal. Burza w PZPN!

Reprezentacja to dobro narodowe. Jedni słowo <dobre> wezmą w cudzysłów, a inni nie. Dla jednych to dobro upadłe, dla innych przereklamowane, dla jeszcze innych nadal wartościowe. Kłopot w tym, że jakie by ono nie było zostało nam zabrane! Brak możliwości oglądania reprezentacji w telewizji publicznej to wisienka na torcie. Torcie katorg i męczarni jakie musi przechodzi przeciętny Polak mający nadzieję na dobre wyniki naszej ekipy. To nie wina piłkarzy, trenerów, policji czy kibiców. To wina ludzi, którzy podejmują decyzję, wdrażają własne systemy, podpisują ważne dokumenty, a w rzeczywistości nie nadają się nawet do bezsensownego machania łopatą (bo przecież każdy kto pracuje fizycznie robi to w konkretnym celu). To upadek. Reprezentacja to piłkarze, trenerzy i kibice, a kłótnie o bilety, żałosne konferencje, nieustanne ośmieszanie się władz polskiej piłki, pazerność, łapczywość i zawiść już reprezentacją nie są. Ktoś powie "dziękuję", przynajmniej nie będę musiał patrzeć na tą "żałość z Podgoricy". Nikt nikomu jednak nie każe, ale gdyby kazał to niezadowolonych z takiego stanu rzeczy było by zdecydowanie mniej niż jest teraz.

I jeszcze słówko o licencjach. Ostatnio na jednym z portali przeczytałem, że Ruch i Górnik prawdopodobnie otrzymają pozwolenie na grę na własnych obiektach. Ruch więc nie będzie musiał się pokazywać w Gliwicach, a Górnik w Sosnowcu. Kłopot w tym, że ta przychylność ma wiązać się z pewnym dowodem wdzięczności. Mianowicie poparciem Górnego Śląska dla Grzegorza Laty w jesiennych wyborach na prezesa PZPN. Jeśli to prawda, to sąd powinien się tym zająć natomiast jeśli ktoś uważa, że za Listkiewicza było gorzej, to niech włączy Wikipedię i prześledzi kadencję obydwu panów...

wtorek, 4 września 2012

W sobotę emocję tylko w I lidze!

I szlagier nie zawiódł! Warto było zmienić Canal+ na Orange Sport i zobaczyć zwłaszcza drugą połowę meczu Arki z Zawiszą. Kibice dopingowali w liczbie prawie 7 tysięcy gardeł. Mecz miał dobre tempo i było na co popatrzeć. Nerwowo zaczęło się robić na kwadrans przed końcem. Czerwoną kartkę otrzymał Marcin Radzewicz. Miał już wcześniej żółtą ale ta czerwona została mu pokazana "z mety". Wywołało to wielką falę złości na ławce Arki zwłaszcza, że od 48 minuty Zawisza prowadził po golu Daniela Mąki. Siły wyrównały się trzy minuty później. W konsekwencji dwóch żółtych kartek boisko opuścił Mateusz Mąka. Na 5 minut przed końcowym gwizdkiem Arka grała w przewadze, bo za drugą żółtą wyleciał z boiska Michał Masłowski. Kuriozum i niecodzienne emocje zaczęły się w 90 minucie. Za faul taktyczny z boiska pan Jarosław Rynkiewicz ze Szczecina usunął a Łukasza Skrzyńskiego.

Arka miała szanse na wyrównanie. Doliczony czas gry. Rzut karny! Piłkę w rękach trzyma Marcus Vinicius. To on ma strzelać wedle rozkazu trenera. Piłkę wyrywa mu poszkodowany w akcji, która przyniosła rzut karny czyli Charles Nwaogu. Wyrywa mu ją skutecznie gdyż za chwile to on ma ustawioną piłkę na 11 metrze od bramki Andrzeja Witana. Przestrzelił obok lewego słupka. W przeciwnym kierunku rzucił się Witan co oznacza, że bardziej karnego zepsuć nie można. Petr Nemec oszalał z wściekłości i słusznie gdyż jego polecenie nie zostało wykonane. Nwaogu wszedł z ławki, chciał się pokazać ale wytyczenie Viniciusa przez trenera do wykonywania tej jedenastki było uzasadnione. Marcus to po po prostu najlepszy technicznie piłkarz Arki!

Zawisza rozegrał niezłe zawody. Wicelider pozostał w Bydgoszczy. Punkty straciła Cracovia, która przegrała za wyjeździe z Dolcanem 1-3. Liderem z kompletem zwycięstw jest Flota Świnoujście. Premierowy punkt w tym sezonie zdobył "szczęśliwy pierwszoligowiec" - Polonia Bytom. Piłkarze trenera Pierścionka zremisowali w Tychach z GKS-em 0-0. Jak już jesteśmy przy GKS-ie to ten Katowicki odniósł pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Po dwóch golach Przemysława Pitrego Katowiczanie 2-0 wygrali przy Bukowej z Kolejarzem Stróże.


fot: arkagdynia.info


fot: ekstraklasa.net

niedziela, 2 września 2012

Stawowy odmienia Cracovię!

Nowe rozdanie! Cracovia w I lidze zaczyna odbudowę drużyny. Trzon jest ale wiele jeszcze potrzeba. System zaszczepiony przez starego - nowego trenera Pasów zadziałał w pierwszych meczach sezonu ale nie pracuje jeszcze idealnie. Mam takie wrażenie, że nie wyeliminowano wszystkich błędów, a nie są one tak widoczne gdyż to co nie przeszło w Ekstraklasie przechodzi jeszcze w I lidze. Początek sezonu to awans do 1/8 finału Pucharu Polski kosztem Zawiszy (zwycięstwo 2:0 na wyjeździe) oraz 3 zwycięstwa i 1 remis w czterech pierwszych kolejkach ligowych. Tylko jeden stracony gol w pięciu meczach! To się nie zdarzyło od dawna. Głównie jest to zasługa pary stoperów, którą tworzą Milos Kosanovic i Mateusz Żytko. Pewnie w bramce spisuje się Krzysztof Pilarz ale nie ukrywajmy, że wiele pracy nie ma.

Siła ofensywna opiera się głównie na linii pomocy. Budziński, Bernhardt czy Straus to typowe "dychy" jednak grają w jednej linii. Każdy z nich potrafi zagrać prostopadłą piłkę na szybkiego Dudzica, którego na nowo odkrył Stawowy.

Po 4 kolejkach Cracovia plasuje się na trzeciej pozycji z 10 punktami. Tyle samo co Zawisza, dwa mniej niż Flota. Podobnie jak Zagłębie, Pasy na początku następnego sezonu będą miały odjęte trzy punkty za pamiętny mecz z 2006 roku. Otrzymali także 100 tys. zł kary. Podobnie jak w przypadku Lubinian uważam, że powinno się zrobić amnestię. Psuje to futbol, a tamci piłkarze już dawno usunęli się w cień. Sprawmy lepiej aby dzisiejsze pokolenie nie wpadało na tak głupie pomysły jak przekupstwo przeciwnika. Ukarać tamtych piłkarzy, a nie klub!


O sprawie Zagłębia tutaj:
http://ekstraklasaplusextra.blogspot.com/2012/03/kara-dla-zagebia-w-przyszym-sezonie.html


fot:   ekstraklasa.net


fot:   arka.gdynia.pl

sobota, 1 września 2012

Bolesne potknięcie Wisły bez Meliksona!

Koszmar przy Reymonta. Trzeci mecz z rzędu (biorąc pod uwagę także poprzednie rozgrywki) przegrany na własnym stadionie. Opowieści z pierwszej konferencji Michała Probierza w Wiśle o "zrobienie twierdzy nie do zdobycia z własnego stadionu" można sobie włożyć między bajki. Ta drużyna ma wielki potencjał. Kapitalną zmianę dał Michał Chrapek, bardzo dobrze wyglądał na prawej obronie Łukasz Burliga, na lewej Jan Frederiksen wreszcie zaczął się podłączać w ofensywie, czarował Iliev, a harował Wilk. Nie zmienia to jednak faktu, że Wisła uzależniona jest od Meliksona. Gdy ten jest poza murawą zaczynają się kłopoty w ofensywie. I co by się stało gdyby jeszcze w tym oknie transferowym Izraelczyk opuścił Kraków? Lepiej nie myśleć. Ja osobiście dziwie się dlaczego mało szans dostają Boguski i Sikorski. Na boisku w meczu z Polonią pojawił się za to Romell Quioto. Jednak kiedy następny raz tak się stanie nie wiadomo. Jego karygodne i chamskie zachowanie zapewne zostanie surowo ukarane. Celowo stanął na łydce rywala przesuwając na nogę podstawną cały ciężar ciała. Kompletnie bezmyślne zachowanie.

Brawa dla Polonii. Kapitalny mecz Wszołka, Teodorczyka, Brzyskiego i Pawełka. Zganić raczej nie ma kogo. Zwycięstwo zasłużone. Widać, że spokój dał tej drużynie możliwość rozwoju. Nikt się tego nie spodziewał. Po meczu, wchodząc na 90minut.pl natknąłem się na komentarz o treści " Wojciechowskiemu gul skoczył". Nie bądźmy zawistni ale może coś w tym jest. Może po fakcie Prezes zrozumie, że piłka pieniędzmi nie stoi...

fot:   ekstraklasa.net

fot:   wprost.pl

piątek, 31 sierpnia 2012

LE: (Bardzo) Polska (złota) jesień!

Blamaż to mało powiedziane. Legia miała w Trondheim dużego pecha jednak pretensje może mieć jedynie do siebie. Już w pierwszej połowie należał się Norwegom rzut karny za zagranie ręką Łukasika (notabene najlepszego piłkarza na boisku). Gol Ljuboji był piękny, mógł zdobyć jeszcze piękniejszego lecz gospodarzy uratowała poprzeczka. W drugiej połowie Legioniści opadli z sił. Odpadli będąc minimalnie słabszym zespołem w tym dwumeczu. Wielka szkoda, bo było blisko. Nie wytrzymali w skupieniu do końca meczu jednak jest to stwierdzenie ujawniające błąd taktyczny. Mianowicie za wcześnie Legia postawiła tylko na obronę. Zamiast spróbować zagrać szybciej i dobić rywala Legia nie wyprowadzała kontr. Szkoda, bo ta drużyna miała duże szanse na powtórzenie "złotej jesieni" przy Łazienkowskiej.

Śląsk to wrak drużyny. Zagrał najlepiej jak mógł ale wynik 5:1 dla Hannoveru był bardzo zasłużony. Najbardziej z perspektywy polskiego kibica mile zaskoczył...Artur Sobiech - autor dwóch ładnych goli. Brawo! Nie ma konkretnej przyczyny lania od piłkarzy Mirko Slomki. Jest to lawina zdarzeń o bardzo negatywnym wpływie na klub. Orest Lenczyk zrobił coś, co do niego nie podobne. Zabrał do Niemiec Cristiana Diaza mimo, że ten nie przeprosił trenera za wulgarną odzywkę. Dlaczego tak się stało? Prezydent Wrocławia - pan Rafał Dutkiewicz nakazał zrobić wszystko, by stosunki na linii trener - drużyna były lepsze. Lenczyk się ugiął. Nigdy jednak nie przyjmował żadnego ultimatum i gdy nie mógł rządzić odchodził.Teraz wydaje się był zakładnikiem. To sztuczne naprawianie chorej sytuacji. Lenczyk odejdzie gdyż kredyt zaufania dla jego osoby od władz miasta jest zbyt mały, wyniki żenujące, frekwencja malejąca, a kwasu w szatni coraz więcej...


fot:   wprost.pl


fot. legia.net