Tak spokojnie pod Wawelem nie było od dawna. Zapewne dyrektor sportowy Stan Valckx wykonuje swoje obowiązki lecz robota mu się w rękach nie pali. Powód jest powszechnie znany. Mianowicie Wisła nie zamierza przeprowadzać tej zimy jakichkolwiek transferów. Cały czas mówi się o pozyskaniu z Widzewa Dudu ale to raczej temat zakończony, ewentualnie odłożony do lata. Po fiasku negocjacji z Jakubem Świerczokiem, Wisła skupia się na tym co ma czyli kadrze w obecnym kształcie. Cel nadrzędny to oczywiście mistrzostwo ale pokusa wyeliminowania rywala w europejskich pucharach w tym sezonie większa była jedynie przed meczem z Apoelem. Na dodatek mecz o Superpuchar, który jest dla kibiców niezmiernie ważny gdyż otworzy on piłkarsko Stadion Narodowy, a na dodatek będzie konfrontacją z odwiecznym rywalem - stołeczną Legią. Jeśli zapowiedzi dotyczące wystartowania w przygotowania z tego samego pułapu Dudu Bitona i Cwetana Genkova są prawdziwe to wreszcie będzie można z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, iż Wisła ma dwóch snajperów. Zdrowy Melikson i Sobolewski to spokój w pomocy, jeśli natomiast kontuzji nie dostanie znowu Michał Czekaj i Marko Jovanovic, to trener Moskal może spać spokojnie. No chyba, że coś stałoby się Sergiejowi Pareice, to wówczas zaczynają się schody. Więc jak widać fakt, że potrzebna jest gruntowna przebudowa szatni nie jest równoznaczny ze skazywaniem Wisły na porażkę na wszystkich czterech frontach (licząc także Superpuchar). Latem niech się dzieje co chce lecz teraz kadra musi pracować w obecnym kształcie. Trener Moskal znakomicie zna tych piłkarzy i waśnie nie robienie zbędnego zamieszania może sprawić, że Wiśle uda się coś zawojować w kraju i europie. Nie ma co narzekać. Wisła słaba nie jest. Wiedzą to zarówno w Warszawie jak i w Liege...poniedziałek, 30 stycznia 2012
Spokojna zima przy Reymonta
Tak spokojnie pod Wawelem nie było od dawna. Zapewne dyrektor sportowy Stan Valckx wykonuje swoje obowiązki lecz robota mu się w rękach nie pali. Powód jest powszechnie znany. Mianowicie Wisła nie zamierza przeprowadzać tej zimy jakichkolwiek transferów. Cały czas mówi się o pozyskaniu z Widzewa Dudu ale to raczej temat zakończony, ewentualnie odłożony do lata. Po fiasku negocjacji z Jakubem Świerczokiem, Wisła skupia się na tym co ma czyli kadrze w obecnym kształcie. Cel nadrzędny to oczywiście mistrzostwo ale pokusa wyeliminowania rywala w europejskich pucharach w tym sezonie większa była jedynie przed meczem z Apoelem. Na dodatek mecz o Superpuchar, który jest dla kibiców niezmiernie ważny gdyż otworzy on piłkarsko Stadion Narodowy, a na dodatek będzie konfrontacją z odwiecznym rywalem - stołeczną Legią. Jeśli zapowiedzi dotyczące wystartowania w przygotowania z tego samego pułapu Dudu Bitona i Cwetana Genkova są prawdziwe to wreszcie będzie można z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, iż Wisła ma dwóch snajperów. Zdrowy Melikson i Sobolewski to spokój w pomocy, jeśli natomiast kontuzji nie dostanie znowu Michał Czekaj i Marko Jovanovic, to trener Moskal może spać spokojnie. No chyba, że coś stałoby się Sergiejowi Pareice, to wówczas zaczynają się schody. Więc jak widać fakt, że potrzebna jest gruntowna przebudowa szatni nie jest równoznaczny ze skazywaniem Wisły na porażkę na wszystkich czterech frontach (licząc także Superpuchar). Latem niech się dzieje co chce lecz teraz kadra musi pracować w obecnym kształcie. Trener Moskal znakomicie zna tych piłkarzy i waśnie nie robienie zbędnego zamieszania może sprawić, że Wiśle uda się coś zawojować w kraju i europie. Nie ma co narzekać. Wisła słaba nie jest. Wiedzą to zarówno w Warszawie jak i w Liege...Autor: Gabriel o poniedziałek, stycznia 30, 2012 0 komentarze
niedziela, 29 stycznia 2012
Czas Stilicia w Lechu dobiega końca
Czas Semira Stilicia w Lechu dobiega końca. Niby szukanie sensacji cieszy czytelników, bo do zaistnienia konkretów w danej sprawie coś się dzieje, to jednak opinia publiczna, a szczególnie kibice Lecha mają już dość niejasnych komunikatów ze strony klubu i humorów samego piłkarza. Fakty są jednak takie, żeBośniak odejdzie latem. To dobrze ponieważ jest to duże wsparcie we wiosennej walce o Ligę Europy, bardzo źle gdyż Kolejorz nie zarobi na rozgrywającym ani złotówki. Ma to swoje dalsze konsekwencje gdyż okazuję się, że poza Artjomem Rudnevem nie ma kogo sprzedać! Niby jest Murawski ale wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że zarobić pieniądze nie może być zarazem rozbiciem całego zespołu. Stilic w Lechu jest od 2008 roku. W tym czasie wywalczył mistrzostwo, Puchar i Superpuchar, a także dojechał poznańską lokomotywą do 1/16 Ligii Europy i Pucharu UEFA. Zaczął być rozpoznawalny gdyż skauci klubów zwłaszcza niemieckich żywo interesują się asem Lecha od jakichś trzech lat. Dziś Stilic mógłby już być od dawna piłkarzem Celticu Glasgow, Mainz czy Wolfsburga. Jednak włodarze Lecha nie zdecydowali się na sprzedaż. Można było zainkasować wówczas nawet 2,5 mln euro, teraz kwota ta jest równa zeru. Pozostaje nadzieja, że pracujący na transfer do Werderu Brema czy Borussi M'gladbach Stilic błyśnie na tyle, by dać Lechowi puchary. Następca? I tu dochodzimy do powodu dla, którego Stilicia nie sprzedano wcześniej. Za następce z prawdziwego zdarzenia trzeba zapłacić. I to wcale nie mało bo przynajmniej 500 tys. euro. Takich pieniędzy Lech na środkowego pomocnika w ostatnim roku wydać nie chciał. Teraz nie ma wyboru chyba, że... No właśnie! Temat bomba! Jest propozycja wypożyczenia do końca sezonu z Wolfsburga Mateusza Klicha! Ma to szanse powodzenia jednak jest kłopot ponieważ Lech chce płacić byłemu graczowi Cracovii jedynie 30% wynagrodzenia z "Bundesligi". Ten cudzysłów wskazuje na to, że bardzo możliwe iż zawodnik jednak na taką ofertę przystanie. Sam deklaruje, że chętnie wróciłby do Polski. Pewnie nie do Cracovii, bo to oznacza przyznanie się do błędu ale Poznań byłby dobrym kierunkiem. Fakty są takie, że teraz rozpocznie się nowa zabawa pt. "Kto zastąpi Semira?". Oby nie był to tylko sequel serialu "Wisła szuka bramkarza"...
Semir Stilic
fot: zpierwszejpilki.com.pl
Mateusz Klich
fot: weszlo.com
Autor: Gabriel o niedziela, stycznia 29, 2012 0 komentarze
sobota, 28 stycznia 2012
Dariusza Pasieki obraz fałszywy cz. 2
Po nominacji 46-letniego szkoleniowca na następce Jurija Szatałowa pojawiły się głosy, że skoro "zdegradował Arkę to nie może "uzdrowić" Cracovii. Trzeba sprostować jedną rzecz. Pasieka Arki nie zdegradował! Drużynę trenował do 19 kolejki sezonu 2010/2011 włącznie i w tych 19 meczach jego zespół zdobył 19 punktów co daje mu średnią 1 punkt na mecz. Arka po jego odejściu zatrudniła Czecha Frantiska Strake. Pod jego wodzą Arka rozegrała 11 spotkań, w których zdobyła zaledwie 9 punktów. Jego wynik to 0,82 punktu na mecz. Która Arka grała lepiej? Idąc tym tropem to gdyby nie pożegnano Pasieki, a jego drużyna nadal zdobywała średnio 1 punkt na mecz to na koniec rozgrywek jej dorobek wyniósłby 30 punktów. O 1 punkt więcej niż Cracovia (29)! Więc Arka utrzymałaby się w Ekstraklasie i dzisiaj szykowała się do derbowego meczu z Lechią kosztem "Pasów". Nie można więc obarczać trenera Pasieki za klęskę Arki. Robił co mógł. Zaszczepił dobrą koncepcje gry w umówmy się nie zbyt rewelacyjny materiał ludzki, którym dysponował. W Krakowie ma w porównaniu do Gdyni komfortowe warunki pracy. Taktyka ta sama, typowa dla Bundesligi (w dużym skrócie: atakujemy jak mamy czym, a jak nie to chociaż nie straćmy gola) ale piłkarze lepsi. Na dodatek możliwość sprowadzenia do klubu potrzebnych piłkarzy bez mrugnięcia okiem. Efekty? Lepsze niż w Arce. 12 punktów w 10 meczach czyli średnia 1,2 punktu na mecz. Na ten wynik składają się 3 zwycięstwa, 3 remisy i 4 porażki. I jeszcze jedna ważna wartość liczbowa. Za jego kadencji w Cracovii "Pasy" tracą "zaledwie" 0,8 gola na mecz co względem wcześniejszej postawy obrony jest sukcesem. Pytanie tylko czy to wystarczy do osiągnięcia sukcesu?
fot: sportowacracovia.wordpress.com
Autor: Gabriel o sobota, stycznia 28, 2012 0 komentarze
piątek, 27 stycznia 2012
(Nie) jest biednie w Śląsku Wrocław
Autor: Gabriel o piątek, stycznia 27, 2012 0 komentarze
czwartek, 26 stycznia 2012
Uratowany honor Ekstraklasy
Łódzki Klub Sportowy został można powiedzieć "reaktywowany". Widmo spadku jest już dla kibiców rzeczą paradoksalnie celem, bo grając juniorami ŁKS nie będzie w stanie się utrzymać. Oczywiście nie wiemy tego na 100% ale nawet w Łodzi nikt już w to nie wierzy. Pomoc ma nadejść od ludzi szanujących klub i nie mogących pogodzić się z myślą, że ich drużyna mógłby przynieść taki wstyd i wycofać się z ligi. ŁKS rozgrywki dokończy, mimo bardzo trudnej sytuacji. Potrzebne na wczoraj dwa miliony złotych jednak się znajdą i nikt w to nie wątpi lecz dalsze funkcjonowanie klubu stoi pod dużym znakiem zapytania. Jest gorzej niż w przypadku Odry gdyż wodzisławski klub opuszczał szeregi Ekstraklasy jako niestabilny finansowo ale nie bankrut! ŁKS może jednak po spadku nie otrzymać licencji na grę w I lidze. Nie będzie także atutu sportowego w celu przyspieszenia budowy nowego stadionu przy al. Unii Lubelskiej. Przynajmniej nie zaszkodzi to innym klubom i logistyce rozgrywek. Nikt nie powie, że utrzymanie ktoś zawdzięcza trzem punktom za walkower. W sumie i tak by nie powiedział, bo rozegrane awansem mecze 16 i 17 kolejki ŁKS przegrał (z Lechem 0:4 i Śląskiem 1:2). więc nie można powiedzieć, że jakiś klub się nie wzbogaci o komplet oczek. Ponadto może nagle narodzi się gwiazda? Bez presji w nadchodzących 13 kolejkach jakiś zawodnik wybije się pod niebiosa naszej ligi i już w niej zostanie? Nie wiadomo. Dla kibiców ŁKS-u to nóż w plecy. Prognoza dopuszczająca bankructwo boli i z całe go serca współczuje fanom, działaczom i piłkarzom. Powiedzmy sobie jednak szczerze . Jednak dobrze, że tak się stało jak się stało...Autor: Gabriel o czwartek, stycznia 26, 2012 0 komentarze
wtorek, 24 stycznia 2012
Spekulacje szkodzą kadrze!
Autor: Gabriel o wtorek, stycznia 24, 2012 0 komentarze
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Śląsk to nie PSG i całe szczęście!
Autor: Gabriel o poniedziałek, stycznia 23, 2012 0 komentarze
niedziela, 22 stycznia 2012
Zachód czyli jednak Wschód
Autor: Gabriel o niedziela, stycznia 22, 2012 0 komentarze
sobota, 21 stycznia 2012
Wielki wstyd dla Ekstraklasy!
Autor: Gabriel o sobota, stycznia 21, 2012 0 komentarze
piątek, 20 stycznia 2012
Takiego meczu nie było od dawna!
O Superpuchar tym razem zagrają dwie najlepsze drużyny w Polsce roku 2011. Na dodatek będzie to próba generalna dla Legii przed meczem ze Sportingiem Lizbona, a dla Wisły przed konfrontacją ze Standardem Liege. Kibice są bardzo zainteresowani tym meczem. Zakładano przyjazd 10 tys. kibiców z Krakowa oraz rozprowadzenie również 10 tys. biletów wśród fanów z Łazienkowskiej 3. Okazuje się jednak, że to Legia może być przeważającą stroną gdyż fanów Białej Gwiazdy przyjedzie jakieś 8 tysięcy. Tak czy tak widowisko będzie pierwszej klasy. Każdy chce dobrze zacząć rok i wygrać to trofeum. Myślę jednak, że Maciej Skorża będzie chciał sprawdzić swoich zawodników i przyglądać się im po raz ostatni przed Ligą Europy, Kazimierz Moskal za to zrobi wszystko, by wygrać z Wisłą pierwsze trofeum w roli szkoleniowca.
Takiego meczu dawno nie było!
fot: tygodnik.futbol.pl
fot: legia.net
Autor: Gabriel o piątek, stycznia 20, 2012 0 komentarze
czwartek, 19 stycznia 2012
Co po EURO 2012?
Autor: Gabriel o czwartek, stycznia 19, 2012 0 komentarze
środa, 18 stycznia 2012
Do kataklizmu w Widzewie jeden krok!
Autor: Gabriel o środa, stycznia 18, 2012 0 komentarze
wtorek, 17 stycznia 2012
Ciekawa wiosna w Bytomiu
Autor: Gabriel o wtorek, stycznia 17, 2012 0 komentarze
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Napastnika zatrudnię od zaraz!
Autor: Gabriel o poniedziałek, stycznia 16, 2012 0 komentarze
niedziela, 15 stycznia 2012
Obraniak na Euro 2012 tylnymi drzwiami?
Ludovic Obraniak w Girondins Bordeaux! To jest informacja
tygodnia bez wątpienia! Wszyscy zdają sobie sprawę jakie konsekwencje to za
sobą niesie. Po pierwsze regularna gra (przynajmniej duże szanse) ponieważ mistrz
z 2009 roku potrzebował prawego pomocnika i dlatego też zapłacono za Obraniaka
1 mln euro! To nie wiele jak na realia Ligue 1 ale powiedzmy sobie szczerze, że
Bordeaux nie jest tak bogate jak Marsylia czy Lyon (nie wspominając już o PSG),
a na dodatek to suma robi się całkiem okazała biorąc pod uwagę, że kontrakt
Ludo z Lille wygasał w czerwcu. Poza tym ten transfer to dowód na markę jaką wyrobił
sobie we Francji wychowanek Metz. Kłopot jest jednak jeden. W tym tygodniu
także pisano wiele o powrocie na boisko Sebastiana Boenischa. Sondowano kolejne
kłopoty z bokami obrony w kadrze Smudy spowodowane zmianą pozycji na boisku w
Werderze Brema. Polski dotychczasowy lewy obrońca miałby zając miejsce na
prawej obronie gdyż takie zapotrzebowanie ma Thomas Schaaf. Co prawda Boenisch
bardzo dobrze gra prawą nogą ale dla kadry to kłopot. Nikt nie założył, że lewa
obrona stanie się tuż przed Euro takim dylematem mimo, że Sebastian wróci do
zdrowia. Oto szansa dla Kuby Wawrzyniaka. Ewentualnie możemy także spodziewać
się pojedynku Piszczek – Boenisch ale do tego długa droga gdyż wiele może się
jeszcze zmienić. Z Obraniakiem podobnie. W kadrze na lewej pomocy, w Bordeaux
na prawej. I co teraz? Czyżby miało dojść do rywalizacji z Kubą
Błaszczykowskim? Oby nie gdyż najgorsze co można zrobić to przestawić naszego
kapitana. Wszystko zależy od gry. Jeśli Obraniak wykorzysta szanse, to łatwiej
mu będzie znaleźć pozycję w reprezentacji. Jest też opcja wygrania rywalizacji z
Mierzejewskim i bycia centralną postacią drugiej linii. Musi jednak jak
najszybciej wkomponować się w drużynę Francisa Gillota. Wówczas wywoła ból
głowy u selekcjonera Smudy. Jeszcze jedno. Ma niesamowite szczęście, że udało mu się
na pół roku przed Euro zmienić klub na taki, w którym będzie grał. Mało kto
odważyłby się na takie posunięcie. Niech pokaże na co go stać…
Autor: Gabriel o niedziela, stycznia 15, 2012 0 komentarze
sobota, 14 stycznia 2012
W Łodzi pogodzeni ze spadkiem?
Autor: Gabriel o sobota, stycznia 14, 2012 0 komentarze
piątek, 13 stycznia 2012
Napastnicy Cracovii - historia prawdziwa!
MIEJSCE
|
ZAWODNIK
|
ŚREDNIA
|
MECZE/GOLE
|
1
|
Piotr Bania
|
0,28
|
74/21
|
2
|
Radosław Matusiak
|
0,23
|
35/8
|
3
|
Bartosz Ślusarski
|
0,22
|
37/8
|
4
|
Kamil Witkowski I
|
0,17
|
36/6
|
5
|
Tomasz Moskała
|
0,15
|
131/19
|
6
|
Marcin Bojarski
|
0,12
|
114/17
|
7
|
Jakub Kaszuba
|
0,09
|
22/2
|
8
|
Łukasz Szczoczarz
|
0,08
|
38/3
|
9
|
Koean van der Biezen
|
0,08
|
13/1
|
10
|
Andrzej Niedzielan
|
0,07
|
14/1
|
11
|
Bartłomiej Dudzic
|
0,07
|
89/6
|
12
|
Marcin Krzywicki
|
0,05
|
20/1
|
13
|
Marcin Dudziński
|
0,00
|
4/0
|
Kacper Tatara
|
0,00
|
2/0
|
|
Sebastian Kurowski
|
0,00
|
4/0
|
|
Karol Gregorek
|
0,00
|
3/0
|
|
Jakub Snadny
|
0,00
|
7/0
|
|
Daniel Misan
|
0,00
|
2/0
|
|
Jakub Grzegorzewski
|
0,00
|
2/0
|
|
Krzysztof Kaliciak
|
0,00
|
3/0
|
|
Gheorghii Ovseannicov
|
0,00
|
9/0
|
|
Pavol Masaryk
|
0,00
|
6/0
|
|
Wojciech Okińczyc
|
0,00
|
0/0
|
Autor: Gabriel o piątek, stycznia 13, 2012 0 komentarze
czwartek, 12 stycznia 2012
Wisła Kraków w 1/4 LE?
Autor: Gabriel o czwartek, stycznia 12, 2012 0 komentarze











